Ojczyzna.pl  

 

 

 

Justin Raimondo

 

Mit Juszczenki

 

 

Nie wierz w bajeczki rządu USA o tym, co naprawdę dzieje się na Ukrainie.

 

Według rządu amerykańskiego i komentatorów z lewa jak i neo-konserwatystów z prawa, kryzys na Ukrainie jest wyraźnym przypadkiem „demokracji” przeciwko autorytaryzmowi, „ludowi” przeciwko „oligarchom”, siłom oświeconej eurofilii przeciwko groźnemu widmu odrodzonej Rosji i wskrzeszonemu KGB. Jedynym problemem tej historyjki jest tylko to, że w całym znaczeniu tego słowa jest to wyłącznie bajeczka.

 

            Rozpocznijmy od centralnych postaci w tym dramacie: dwóch Wiktorów – Juszczenko i Janukowicz. Na początek wypadałoby zauważyć, że pierwszy ma stronę internetową w języku angielskim, kiedy drugi tylko w rodzinnym ukraińskim i rosyjskim. Widownią Juszczenki w pierwszym rzędzie jest Zachód, podczas gdy Janukowicz przemawia do własnych ludzi. I z miejsca linia rozgraniczenia jest wytyczona. Według konwencjonalnej mądrości Janukowicz jest ciemną demoniczną postacią, typ sowieckiego biurokraty, którego powiązania z Rosją i podstawą wschodniej władzy panującej elity, automatycznie czynią z niego złego chłopca. Po za tym mówi się nam: „Janukowicz jest człowiekiem z „kryminalną przeszłością”, który dwukrotnie przebywał w więzieniu”. To, czego nam nie mówią to to, że Janukowicz był więziony przez reżym Sowiecki z oskarżenia o włamania i napaść. Jak „Los Angeles Times” zauważa:” Biografia udostępniona w imieniu Janukowicza stwierdza, że „cierpiąc w związku z tragicznym i ciężkim dzieciństwem... prezes rady ministrów uznaje godnym pożałowania młodzieńcze nieroztropności, mające następstwa w oskarżeniach, które w końcu zostały odrzucone przez ukraiński sąd.”

 

            Z drugiej strony niedyskrecje Juszczenki, o których nie donoszą zachodnie media, nie były ani młodzieńcze, ani okazją do publicznego wyrażenia skruchy. I jeżeli młody Janukowicz trzymał ukraińską stację benzynową lub uderzył kogoś „z główki” i wziął jego portfel, to za to Juszczenko był pierwszoplanową figurą w konspiracji i defraudacji 600 milionów dolarów pochodzących z Zachodu.

 

            Idea, że Juszczenko jest pewnego rodzaju osobą postronną, z poza układów, którego zwycięstwo spowoduje powiew świeżych wiatrów reform wolnorynkowych, które przedmuchają uszczelnioną izbę korupcji, jaką stanowi ukraińska ekonomia, jest następną Zachodnią bajeczką, bez najmniejszych podstaw w rzeczywistości. Juszi jest pierwszoplanową figurą w oligarchicznym systemie zwanym „ kapitalizm kumpli”, systemu, który wzbogacił kilku na koszt tak wielu, od czasu rozpadu Związku Radzieckiego. Wzrastał w siłę, jako głowa Ukraińskiego Banku Centralnego poprzez różne transakcje lat 90, a następnie jako prezes rady ministrów w łobuzerskim rządzie Leonida Kuczmy w 1999 roku, pracując przede wszystkim na konto władzy oligarchów. To ci „przedsiębiorcy”, którzy zrobili swoje fortuny na mocnych powiązaniach z komunistycznym aparatem kontroli dyrygującym wzrostem ukraińskiej ekonomii i to, co wydarza się dzisiaj na Ukrainie, to wojna domowa, w którą zaangażowane są różne oligarchiczne klany.

 

Studia instytutu Carnegie nad ukraińskim krajobrazem politycznym przeprowadzone przez Andersa Aslunda  wyszczególniają:” W Rosji, finansowo-przemysłowe grupy finansują różne partie i rząd. Na Ukrainie grupy ekonomiczno-polityczne skłaniają się raczej do posiadania własnych partii. Lazarenko i Timoszenko utworzyły parlamentarną partię Hromada, jako partię kompanii Unified Energy Systems. Vadim Rabinowicz podobno " kupił" Partię Zielonych. Surkis i Miedwiedczuk podobno posiadają Zjednoczoną Partię Socjal-Demokratyczną. Jednakże Bakaj, Pinczuk i Franczuk popierają Kuczmę bezpośrednio i prawdopodobnie jego Narodowo-Demokratyczną Partię. Charakterystycznym jest, że wszystkie te oligarchiczne partie są centrystyczne, co stawia je w wygodnej pozycji do robienia dobrych interesów, bez żadnej rzeczywistej ideologii.

 

            Juszczenko jest kreaturą tego systemu i jego kadencja w Narodowym Banku Ukrainy naznaczona była przez korupcję tak charakterystyczną dla politycznej kultury: skandal mający na celu fałszerstwa w krajowym rejestrze kredytowym – zasadniczo fałszując raporty przed Międzynarodowym Funduszem Monetarnym o ukraińskich zasobach gotówkowych. „Financial Times” pisał:” Pod jego kontrolą bank został wplątany w przekręty wobec Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (IMF), używając pożyczek z IMF, aby zafałszowywać wiarygodność kredytową kraju, dopuszczając grupę polityków, z wyłączeniem Juszczenki, do osobistych korzyści. Jusza przeżył bez problemów wynikający stąd skandal.”

 

            PricewaterhouseCoopers (PwC)- firma konsultingowa, po przeprowadzeniu audytu potwierdziła podejrzenia oficjeli z IMF, że zachodni liderzy byli systematycznie oszukiwani przez Narodowy Bank Ukrainy kierowany przez Juszczenkę:” Poprzez podanie mylnych wielkości, co do rezerw Ukrainy, praktyki zarządzania rezerwami NBU mogły pozwolić Ukrainie otrzymać nie mniej niż trzy płatności pod chwilowym porozumieniem, które w każdych innych warunkach w tamtym momencie nie mogłyby być otrzymane... Te trzy kwestionowane płatności, które mogły być dotknięte poprzez transakcje zostały sprawdzone i przedstawione w raporcie PwC za październik, listopad i grudzień 1997 roku. Suma transakcji wyniosła 145 milionów SDR [Special Drawing Right, 1SDR=0.888671 gram czystego złota(wyj.DW-O)] tj. około 220 milionów dolarów.

 

            Co stało się z tymi pieniędzmi? Pawlo Lazarenko wie i nie krępował się mówiąc nam, co o tym wie. Ale czy ktoś tego słucha?

 

            Według Lazarenki- byłego premiera i pierwszoplanowej postaci w oligarchii- 613 milionów dolarów z IMF zostało sprzeniewierzonych i następnie wypranych w grudniu 1997 roku. Podobnie jak wielu innych biurokratów ery sowieckiej, Lazarenko skorzystał z obszernej sieci zagranicznych tajnych kont założonych przez nomenklaturę w momencie, gdy stary Związek Radziecki zaczął się chylić ku upadkowi. Ukryte sekretnie za granicą fundusze państwowe pozwoliły oligarchom skupić pozostałości dawnego przemysłu i rozdzielić ekonomiczne wpływy pomiędzy siebie. Lazarenko był głównym mecenasem jednego z największych zwolenników Juszczenki – Julii Timoszenko z United Energy Systems of the Ukraine (UESU), który osiągał wręcz bajońskie profity w czasach ekonomicznej recesji. Jednakże Timoszenko i jej towarzysze oligarchowie jak Alexander's Gas & Oil Connections wyjaśnia: „Można by te dochody uzyskać jedynie z poparciem rządu... Ilość pieniędzy wplątanych w sprawę została podświetlona w związku z aferą Lazarenki. Według raportu „Financial Times” Pawlo Lazarenko, który był premierem Ukrainy w latach 1996-97, otrzymał co najmniej 72 miliony dolarów w łapówkach od importera gazu  UESU. W zamian Lazarenko pomógł UESU stać się jednym z wiodących przedsiębiorstw na Ukrainie z rocznym obrotem w wysokości 10 miliardów dolarów.”

 

            „Kiedy Lazarenko stracił stanowisko premiera, jego następca Walery Pustowoitenko rozpoczął wszechstronne śledztwo wobec UESU, które doprowadziło do pierwszych oskarżeń. W grudniu 1998 roku Lazarenko został aresztowany w Szwajcarii pod zarzutem prania pieniędzy. Następnie uciekł do Stanów Zjednoczonych, gdzie został znowu aresztowany z oskarżenia o pranie 114 milionów dolarów, otrzymanych jako łapówki podczas sprawowania urzędu premiera.

 

            „Tego czerwca, będąc przetrzymywany w Stanach Zjednoczonych, Lazareno został skazany za pranie pieniędzy w Szwajcarii. Julia Timoszenko będąca prezydentem UESU w czasie kiedy Lazarenko był premierem, jak dotychczas uniknęła postępowania karnego. W 1997 roku opuściła kompanię i weszła do polityki.”

 

            Pani Timoszenko poszła dalej, aby stać się w 1999 roku zastępcą premiera ze specjalnymi uprawnieniami do spraw energii. Jej mąż, nadal członek rady UESU, został aresztowany z oskarżenia o sprzeniewierzenia własności państwa. Julia Timoszenko także, została aresztowana i po wielu pozowaniach i przybieraniu postawy jako „więzień polityczny” – została zwolniona.

 

            Jest rzeczą całkowicie odpowiednią, że „Księżniczka Gazu” jak się określa panią Timoszenko na Ukrainie, powinna stać się La Pasionaria [Dolores Ibárruri Gómez, zwana La Pasionaria, współorganizatorka Hiszpańskiej Partii Komunistycznej w 1920 r (wyj.DW-O)],  sztucznie nadmuchanej ukraińskiej „aksamitnej rewolucji.” Jak wskakuje na szczyt sceny podczas masowych wieców w centrum Kijowa, jak przemawia z amazońską potęgą siły i autorytetem kogoś, komu trzeba być posłusznym, jak donosili australijscy reporterzy:

 

            „Sformuj kolumnę i chodź z nami po prezydenturę”- krzyczała do tłumu we środę. ”Jak tylko dojdziemy do prezydentury, nie odejdziemy, dopóki Juszczenko nie stanie się nowym prezydentem Ukrainy i nie przejmie jego urzędu.”

 

Skrzydło oligarchii: Lazarenko- Timoszenko jest naturalnie wdzięczne dla Juszy, po tym co zrobił dla nich zwodząc IMF w żywe oczy. Teraz odpłacają się jemu z nawiązką z przesadnym poparciem. To nie jest mężna walka o pro- zachodnią „demokrację” przeciw złowieszczym pro-rosyjskim neo-komuistom, a jedynie teatralne komedianctwo Timoszenki reprezentującej spadające złodziejskie gwiazdy.

 

W  każdym razie, od Księżniczki Gazu do królowej Boadiceii [Boadicea-celtycka królowa przywódczyni anty -rzymskiego powstania w latach 61-63 n.e.(wyj. DW-O)] „demokratycznych” ruchów na Ukrainie, w najlepszym przypadku zachodzi dziwaczna transformacja, ale zachodni propagandyści liczą na nieznajomość amerykańskiej opinii publicznej dotyczącej ukraińskiej sceny politycznej, aby ukryć największy przekręt finansowy od czasu sprzedania oskarżonego o defraudację Ahmeda Chalabi jako irakijskiego George’a Washingtona.

 

            Niewielu teraz pamięta, że jedną z domniemanych ekonomicznych korzyści wojny z Irakiem, miał być gwałtowny spadek cen ropy naftowej: Irak powinien pompować tak szybko jak tylko potrafi i jak zażąda Waszyngton, a dochody sfinansują rekonstrukcję. Jakoś z tym nie wyszło, nieprawdaż? Więc nasi wielcy stratedzy w Waszyngtonie zwrócili się w kierunku legendarnego kaspijskiego „Jedwabnego Szlaku” ostro smarując, ożywiając sny o trans-kaukaskim ropociągu, który napełni zbiorniki z benzyną w Europie, obniżając gwałtownie ceny i przekazując kontrolę większości światowych węglowodorów pod kontrolę amerykańskich interesów korporacyjnych i ich sojuszników.

 

            Zapomnijmy o całym melodramatycznym głupim gadaniu o ukraińskiej „pomarańczowej rewolucji” i podążmy tropem pieniądza.  Tworząc mity o ukraińskiej „demokratycznej” opozycji, służymy pewnym zachodnim ekonomicznym interesom, tak jak to ujął John Laughland: „ Wysiłki są podwajane, aby nakręcać wejście do akcji różnych ropociągów, mających za zadanie transportować kaspijską ropę w kierunku zachodnich rynków zbytu. Jednym z nich jest ropociąg Brody, który biegnie od ukraińskiego miasta Brody do rosyjskiego miasta leżącego na Ukrainie nad Morzem Czarnym portu– Odessa. Ropociąg Brody początkowo został zaplanowany, aby przejmować kaspijską ropę kontrolowaną przez amerykanów i dostarczać ją na rynki zachodnie, ale zamiast tego pompuje rosyjską ropę naftową, coś czego amerykanie nie lubią.

 

            Zatem stratedzy Nowego Światowego Ładu zdecydowani są wcisnąć swojego człowieka do kontrolowania Ukrainy w wyborach prezydenckich 31 października. Ogromne naciski i niemałe pieniądze pompowane są, aby zapewnić zwycięstwo Wiktora Juszczenki.  5 października w Warszawie Paul Wolfowitz stwierdził, że Ukraina powinna wstąpić do NATO. Mark Brzezinski i Richard Holbroke zaczęli pobrzękiwać szablami nad Ukrainą, a Anders Aslund- architekt  Jelcyna do spraw masowej kradzieży elokwentnie naszkicował  strategiczne interesy Zachodu w tym kraju.

 

            „ Tymi narodowymi strategicznymi interesami są jak zawsze popierane przez prywatne interesy potężnych ludzi lobujących dla nowej anty- Putinowskiej polityki. Dotyczy to Davida Owena i Jacoba Rothschilda: pierwszy jest reprezentantem koncernu Jukos w Brytanii, drugi wyłożył Chodorkowskiemu pieniądze i siedzi ( razem z Henry Kissingerem) w zarządzie Open Russia Foundation – fasadzie Jukosu. Dotyczy to Andersa Aslunda, jednego z sygnatariuszy otwartego listu AEI i który pracuje dla fundacji Carnegie dla International Peace, który jest sfinansowany przez Jukos, Conoco Phillips – strategiczny sojusznik Chevron, w którego zarządzie Condoleezza Rice zasiadała przez wiele lat – ostatnio ogłosił "strategiczne przymierze" z Lukoil, drugim największym prywatnym przedsiębiorstwem naftowym w świecie i Conoco Phillips podobno jest zainteresowany pakietem kontrolnym w rosyjskiej kompanii. Jeszcze przed aresztowaniem Chodorkowskiego, rzeczywiście zostało powiedziane, że chciał on sprzedać Jukos amerykańskiej kompanii.

 

            Sedno sprawy jest w tym, że nasi oligarchowie sprzymierzyli się z odłamem ukraińskich oligarchów, którzy zgodzili się dodać Ukrainę do Unii Europejskiej, sabotują wolną strefę handlową założoną ostatnio pomiędzy pro-rosyjskimi narodami byłego Związku Radzieckiego i co najważniejsze w tym wszystkim wejść do NATO. Siły Juszczenko- Timoszenko chcą stanąć w szeregu z Gruzją, Uzbekistanem, Azerbejdżanem i Mołdową ( inne narody w konfiguracji GUUAM -liga młodszych aspirantów do NATO) we wznoszeniu żelaznego pierścienia dookoła Putina i byłego Związku Radzieckiego. Oddziały amerykańskie są już w Gruzji, Uzbekistanie, Kirgistanie. Jak długo są  już w Kijowie, trenując „Prezydenta” Juszczenki  zNATOwane wojsko w używaniu amerykańskiego wyposażenia i doradzając przyjaznym ukraińskim siłom zbrojnym mającym w zasięgu uderzenia Kreml?

 

            Jonathan Steele przedstawia w „Guardianie”, że amerykańscy doradcy kierują i finansują całą operację „Juszczenko”, tak jak to robili w byłej Jugosławii, z funduszy pochodzących nie tylko z amerykańskiego departamentu finansów, ale również i od miliardera George Sorosa, który ma własne interesy na Ukrainie i w byłym Związku Radzieckim. Według Ukraińskiego Centrum Badań Polityczno-Ekonomicznych wykaz większości pro –Juszczenkowskich ukraińskich pozarządowych organizacji ujawnia, że zagraniczni sponsorzy stanowią 60 procent i są to: "'Vidrodzhenya' (Revival)  sponsorowana przez Sorosa – 36,3%, ‘Freedom House’(USA) – 22,7%, 'Poland-America-Ukraine Cooperation Initiative' – 22,7%, USAID – 22,7%, National Endowment for Democracy (USA) – 18,2%, the World Bank –13,6% (całkowita suma  przekracza 100% z uwagi na to, że respondenci często wymieniali wielu sponsorów)”.

 

Pani Timoszenko, która chlubi się flotą 6 odrzutowców do jej wyłącznej dyspozycji, bez wątpienia otrzyma z tego resztę.

 

            Sprzedaje się nam listę towarów i dopiero po wnikliwej inspekcji okazuje się to być artystycznie pocerowanym łachmanem. Juszczenko jest nie bardziej „demokratycznym” zbawcą Ukrainy, niż Księżniczka Gazu jest wzorem doskonałości idealizmu i zachodnich „wolnorynkowych” reform. Podobnie jak Juszi, Baronowa Złodziei kumpli kapitalizmu jest symbolem nie „demokracji”, ale łatwowierności zachodniej opinii publicznej, skonfrontowanej z przebiegłą kampanią reklamową i uległymi mediami, które w poszukiwaniu atrakcyjnych historyjek, same zaplątują się w ich ideologicznych przesłaniach.

 

            Całość pajęczyny kłamstw, które ubarwiają mit Juszczenki, wymagają szczegółowego zdemaskowania i można by napisać obszerną księgę na ten temat, ale sprawa, która potrzebuje wyjaśnienia jak najprędzej, to historyjka o rzekomym „otruciu” Juszczenki- rzekomo rękami KGB. Internet zapełniony jest przed- i po- zdjęciami, dawniej przystojnego Juszy: widok jego spuchniętej i zniszczonej twarzy, pokrytej wgłębieniami z odrażającymi pryszczami, nie jest najprzyjemniejszym widokiem do podziwiania. Ale gdzie jest dowód na to, że został otruty przez siły zwolenników Janukowicza? Nie ma żadnych.

 

            29 września „New York Times” pisał: ”Austriacki szpital, gdzie ostatnio był leczony Wiktor A. Juszczenko, kandydat na prezydenta Ukrainy i lider opozycji stwierdził we wtorek, że oskarżenia, jakoby został on otruty są bezpodstawne.”

 

            Stanowisko szpitala stało się okazją do gróźb śmierci pod adresem zespołu lekarzy mających styczność z Juszczenką i w związku z tym szpital mądrze wycofał się na pozycję oficjalnego agnostycyzmu na pytania, co spowodowało transformację  Juszczenki z pięknego księcia w ropuchę. Dodatkowo, członek ukraińskiego parlamentu pracujący w komisji mającej zbadać ten wypadek, i który publicznie odrzucił ideę „otrucia” Juszczenki, wkrótce odnalazł przed swoim domem podłożoną minę lądową.

 

„Otrucie” Juszczenki  jest historyjką wyssaną z palca. „Globe and Mail” pisał:

 

“Problem z teorią konspiracji jest tego rodzaju, że rozmaitość standardowych testów laboratoryjnych powinien wykryć ślady takich substancji we krwi, włosach, czy wycinkach tkanek po krótkich badaniach.”

 

            Manipulacja faktami na całym froncie. Propaganda nie potrzebuje faktów, a jedynie łatwowiernego społeczeństwa i ciągłych powtórzeń. Jeżeli te techniki są aż tak znajome, więc czy nie powinno być w ten sposób: czy to nie jest tak, że zostaliśmy wykiwani i wciągnięci w irackie bagno, kupując historyjki o „bohaterskich pro-demokratycznych” dysydentach popychających od tyłu granicę wolności w kierunku Stanów Zjednoczonych?

 

            Najgorszy prezydent kiedyś to wytłumaczył:” Mówi stary w Tennessee- ja wiem, że to w Teksasie, ale może być i w Tennessee- mówi, zrób mnie w głupka raz, to wstyd, ale wstydź się i ty. Zrób jeszcze raz mnie w głupka- nie uda ci się to.”

 

            Neokonserwa pozwala Arabom gotować się w bagnie, mając nadzieję, że irackie powstanie zostanie zdławione z pomocą szyickiego rządu większościowego, popieranego przez osoby z głównych nurtów religijnych i podpartych rosnącymi tubylczymi siłami wojskowymi współdziałającymi z mniej rzucającymi się w oczy siłami amerykańskimi, plan wątpliwych perspektyw. W razie wypadku, ukraińskie wydarzenia dają im sposobność, aby przerzucić się na inny front, kiedy postępy w Iraku wydają się być zastopowane.

 

            Kampania przeciwko Władimirowi Putinowi, jako ostatniej inkarnacji Stalina posuwa się naprzód znacznie od pewnego czasu, ostatnie crescendo zostało osiągnięte po kampanii rozgłosu w obronie „biednej małej Czeczenii”, jak również i skargi na osiągnięcie w Rosji jedności poglądów w rosyjskich mediach, zarzuty pochodzą od tego samego typu ludzi, którzy regularnie demaskują domniemane „antywojenne” media jako „piątą kolumnę”! Ale otwarcie się na Czeczenów jest całkowicie innym rodzajem hipokryzji. Ich wolą jest stworzenie bloku z islamskimi terrorystami stowarzyszonymi z Osamą bin Ladenem przeciwko Putinowi i Rosji, podkreślając ich determinację w pościgu za ich ostatnimi ofiarami. Rosja jest ostatnim frontem w tym, co najbardziej żarliwi neo-konserwatyści nazywają „IV Wojną Światową”, a Ukraina jest pierwszym polem bitwy, ale na pewno nie ostatnim. John Laughland wyjaśnia to następująco:

 

            „Czeczenia graniczy z Gruzją, a Gruzja, podobnie jak Azerbejdżan jest na najszybszej drodze, aby wstąpić do NATO. W Gruzji są już setki amerykańskich oddziałów, szkolących miejscowe siły. Są tam z dwóch powodów: po pierwsze ochrona zbudowanego przez Amerykanów ropociągu Baku- Tbilisi- Ceyhan, po drugie –co wynika też z pierwszego, pomoc Gruzji w odzyskaniu jej dwóch odłączonych terytoriów: Południowej Osetii i Abchazji. Rosja ma swoje oddziały na terenie tych dwóch terytoriów i to wcale nie koniecznie w związku z ropociągiem. Wypychanie Rosji na całym froncie z Kaukazu i upokarzanie jej, wymaga zwycięstwa dla Czeczenów. Niezależna Czczenia może być także preludium do długofalowego planu rozkładu Rosji: CIA w swoim raporcie „Global Trends 2015, opublikowanym w kwietniu, przewiduje, że bogata w zasoby ropy naftowej Syberia może uciec spod kontroli Moskwy”

 

            Rosja, Środkowy Wschód, Kaukaz i nawet Chiny- tu nie ma żadnych zahamowań, jeżeli chodzi o ambicje neo-konserwy, które prześcigają sny Aleksandra Macedońskiego i pychę Ikara.

 

            Mógłbym dodać, że prawdziwe oblicze „liberalnej” opozycji odkryły się w ich odpowiedzi na perspektywę, że wschodnie pro- Janukiewiczowskie obszary kraju, bogatsze i bardziej uprzemysłowione, niż zachodnie, mogą się odłączyć. Już mieszkańcy Wschodu-  kulturalnie i z natury bliscy naszym „czerwonym” stanom, przeprowadzają zgromadzenia w większych miastach i domagają się autonomii. A jaka jest reakcja „liberała” Juszczenki:

 

            „Ci, którzy nawołują do separatyzmu popełniają zbrodnię i definitywnie otrzymają surową karę”.

 

            Zbiry zawsze powracają, aby przeorganizować się. Książe staje się ropuchą- i nie- ja na serio wątpię, aby fizyczna degeneracja Jusziego, miała cokolwiek wspólnego z nikczemnym spiskiem KGB Putina przeciwko jego urodzie.

 

            W zamian, pozwolę sobie zasugerować alternatywną teorię, której jeszcze żaden z medycznych ekspertów nie zaprzeczył, ani nie wystąpił w parlamencie z interpelacją, i to miałoby być tak: Faustyńsko- diabelska umowa jaką zawarł Juszczenko z rządem Stanów Zjednoczonych upomniała się o swoją zapłatę i jak to w dramatycznej scenie kulminacyjnej Oscara Wilde’a w słynnej opowieści „Obraz Doriana Greya”, jego grzechy odbijają się na jego pierwotnie przystojnym obliczu, niszcząc je i ujawniając jego wewnętrzną duszę.

 

Tyko teoria, nie obraźcie się.

 

 

 

Justin Raimondo
Źródło: Antiwar.com

Tłumaczenie: Donat Wądołowski- Ostoja

                               dwostoja@yahoo.com