Warszawa, 26 sierpnia 2002 r.

 

Szanowny Pan

Grzegorz Kurczuk

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny

Al. Ujazdowskie 11

Warszawa

 

 

LIST OTWARTY

 

 

Warszawa, 26 sierpnia 2002 r.

 

 

Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny,

Redakcja Tygodnika “Nasza Polska”, ul. Foksal 15 m. 38, 00–372 Warszawa, działając w interesie publicznym, wypełniając postulaty Czytelników tygodnika wyrażone w listach i telefonach do Redakcji, kieruje do Pana Ministra list otwarty, będący wnioskiem o wszczęcie z urzędu postępowania wyjaśniającego w związku z publikacją pt. Obwoźne sado-maso, zamieszczoną w Tygodniku “NIE” nr 33/2002 autorstwa Jerzego Urbana. Zdaniem redakcji „NP” i jego Czytelników, publikacja ta jest złamaniem artykułu 30 Konstytucji RP, gwarantującego wszystkim obywatelom niezbywalną i przyrodzoną godność każdego człowieka, której elementem są m.in. dobra osobiste, prawo do własnych przekonań religijnych, jak również art. 51 Ustawy Zasadniczej o treści: każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Z zasady tej, jednego z podstawowych dóbr prawnych, wynika obowiązek ochrony uczuć religijnych. Bezsprzecznym jest, że publikacja w Tygodniku “Nie” narusza, oprócz powyższego, także akty prawne niższej rangi, dotyczące ochrony uczuć religijnych, jest to również publikacja zniesławiająca, a więc naruszająca dobra osobiste Papieża jako Głowy Państwa Watykańskiego, co również stanowi złamanie obowiązującego w Polsce prawa.

 

Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny,

popełnienia przez Jerzego Urbana i Tygodnik “Nie” powyższych czynów prawnie zakazanych dowodzą m.in. następujące fragmenty wyżej wymienionej publikacji:

 

1. Dziadunio Karol Wojtyła nałogowo spala mnóstwo benzyny lotniczej, żeby w różnych krajach mamrotać o miłości bliźniego, demonstrować zaś miłość własną. Zaspokajają ją hołdy milionów już teraz pochlebczo wyolbrzymianych przez polską prasę.

 

2. Tłumy katolickich klakierów nie słuchają, co ich idol szemrze. Nie przejmują się pomysłem miłości bliźniego, zachętami do okazywania dobroci i współczucia. Gdyby bowiem było inaczej, to zamiast zbierać się na placach, robić aplauz gwiazdorowi J.P. 2, podnosić mu samopoczucie i adrenalinę, podpisaliby jak świat długi i szeroki list otwarty do papieża przepojony chrześcijańskim miłosierdziem: „Kochany staruszku! Połóż się do łóżka. Przykryj kołderką. Poczytaj sobie Katarzynę Grocholę albo jakiś lekki kryminał. Poćpaj kawiorku, pocmoktaj melbę, mniam, mniam. Puść se na wideo „Dzień świra” – uśmiejesz się zacnie. Podłub sobie w nosie albo między palcami u nóg, co tam lubisz. Trochę drzemki, potem kaku. Nie rób z siebie widowiska zgrozy. Trochę miłosierdzia dla osoby ludzkiej nazwiskiem Wojtyła. I dla ubogich narodów wydających straszną forsę na seanse dręczenia papieża-starca. Przejazd papamobile jest dla finansów państwa jak powódź, trzęsienie ziemi, wojna lokalna, nalot szarańczy lub US Force.

Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść ręką. Trują Cię przecież okrutnie i jesteś po tym podwójny kapeć. Nie rób widowiska z ludzkiej agonii, powściągnij więc chętkę, żeby paść na stanowisku. Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu oszczędź.

[całość publikacji w załączniku]

 

Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny,

gdyby nasze stanowisko nie miało charakteru oficjalnego wniosku o wszczęcie przez Pana z tytułu pełnionej funkcji i posiadanych prerogatyw śledztwa w sprawie naruszenia prawa przez Jerzego Urbana i Tygodnik “Nie”, nie przytaczalibyśmy tych jakże urągających wszelkiej przyzwoitości i obelżywych sformułowań.

Odnieśmy je teraz do konkretnych przepisów prawnych.

Po pierwsze, zdaniem tygodnika “Nasza Polska”, działającego jako przedstawiciel tzw. czwartej władzy, w interesie publicznym, wyżej wzmiankowana publikacja wypełnia znamiona czynu zabronionego art. 136 par. 3, dotyczącego znieważenia, zgodnie z paragrafem 1, głowy państwa obcego lub akredytowanego szefa przedstawicielstwa dyplomatycznego, o treści: Karze określonej w paragrafie 2 [karze pozbawienia wolności do lat trzech] podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej publicznie znieważa osobę określoną w paragrafie 1.

 

Choć wyżej wzmiankowany przepis nie zawiera definicji zniewagi, to zgodnie z przyjętym zapatrywaniem za zniewagę uważa się zachowanie wyrażające pogardę, lekceważenie, wyszydzenie, zohydzenie, upokorzenie, wystawienie na pośmiewisko [za: R. Góral; Kodeks karny, praktyczny komentarz, Warszawa 1998]

 

Publikacja zamieszczona w Tygodniku “NIE” narusza również przepisy dotyczące ochrony uczuć religijnych, których ochrona – jak wskazano wyżej – jest zagwarantowana w Konstytucji RP. Między innymi dotyczy to art. 257 kk, zgodnie z którym: Kto publicznie znieważa grupę ludności, albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, wyznaniowej, albo z powodu jej bezwyznaniowości, lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny,

publikacja prasowa jest działaniem o charakterze publicznym. Tym bardziej nie może być zgody na pozostawienie bez konsekwencji prawnych działań dziennikarskich nie licujących m.in. z etyką zawodową oraz mających charakter pozaprawny. Tego typu działaniem jest nie tylko wyżej wzmiankowana publikacja w Tygodniku “Nie”, ale także wcześniejsze artykuły drukowane w tym piśmie, m.in. znieważające polskie Godło Narodowe, podlegające konstytucyjnej ochronie prawnej.

Jak dotąd były one z zasady traktowane przez organa powołane do pilnowania przestrzegania litery prawa w Polsce jako działania o znikomej szkodliwości społecznej. Mamy nadzieję, że w tym przypadku stanie się inaczej.

 

Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny,

oczywiście w tego typu przypadkach zazwyczaj pojawia się kontrargument stosowania cenzury i ograniczania konstytucyjnej wolności wypowiedzi. Jednak w myśl przepisów prawnych wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego [p. artykuł pierwszy ustawy “Prawo Prasowe”, Dz. U. z 1984 r., Nr 5, poz.24], nie może być też parasolem ochronnym dla działań znieważających publicznie Głowy innych państw oraz naruszające prawodawstwo w dziedzinie ochrony wolności religii. Ponadto zgodnie z art. 10 ust.1 ustawy zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. Z kolei w art.12 ust.2 ustawy czytamy, iż obowiązkiem dziennikarza jest także ochrona dóbr osobistych, zaś uczucia religijne zgodnie z obowiązującą doktryną prawną należą do kategorii dóbr osobistych.

 

Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny,

publikacja Jerzego Urbana zamieszczona w Tygodniku “Nie” nr 33/2002 – jak wykazano powyżej – łamie obowiązujące w Polsce prawo na wielu płaszczyznach. Dlatego też, w imieniu własnym, oraz działając w interesie publicznym jako przedstawiciele środków masowego przekazu, wnioskujemy o:

 

• wystąpienie przez Pana Prokuratora Generalnego z urzędu z wnioskiem o wszczęcie przez podległe Panu Prokuratorowi organa postępowania wyjaśniającego w sprawie naruszenia przez Jerzego Urbana wymienionych w niniejszym liście otwartym artykułów kodeksu karnego, dotyczących ochrony uczuć religijnych oraz publicznego zniesławienia Głowy Państwa obcego.

Jednocześnie będziemy wdzięczni Panu Prokuratorowi Generalnemu za poinformowanie redakcji tygodnika “Nasza Polska”, a za naszym pośrednictwem Czytelników w kraju i za granicą, o decyzji, jaką podejmie Pan w wyżej wymienionej sprawie.

 

Z wyrazami szacunku

 

Maria Adamus

Prezes Wydawnictwa “Szaniec”

wydawca tygodnika “Nasza Polska”

 

Piotr Jakucki

Redaktor naczelny tygodnika “Nasza Polska”