Prof. Iwo Cyprian Pogonowski

Wynajęta Policja Imperium

 

                                  Zadłużone amerykańskie imperium roztacza hegemonie nad kontrolowanymi przez siebie krajami za pomocą rozmaitego rodzaju sil policyjnych. Teraz w Iraku USA zaprowadza "prawo i porządek" (law and order) za pomocą firmy teksańskiej "DynCorp International," która zatrudnia policjantów, pilotów, jak i ochraniaczy do niebezpiecznej pracy zagranica.

USA ma własne wcześniejsze doświadczenia jak tez przykłady z dawniejszych imperiów. Rzymskie imperium zasadniczo zlecało służbę policyjna wojsku co było bardzo kosztowne. Cesarz był chroniony przez elitarna straż pretoriańska a podbite miasta pilnowane były przez "kohorty miejskich" (Cohortes Urbanae). Rozmaite siły policyjne były używane przez imperium brytyjskie. Po ustanowieniu w 1920tym roku przez Ligę Narodów mandatu brytyjskiego nad Palestyna Brytyjczycy stworzyli policje składającą się z Brytyjczyków, Arabów i Żydów, natomiast kiedy wcześniej Anglicy zdobyli Hong Kong w 1841szym roku, zorganizowali oni królewską policje Hong Kongu rekrutując Chińczyków i Hindusów do służby pod brytyjskimi oficerami. W 1893cim roku Anglicy założyli w Hong Kongu "Police Training School," natomiast imperium francuskie miało od 1825go roku żandarmerię służącą pod francuskimi oficerami okupacyjnych sil kolonialnych.

USA po najeździe na Haiti w 1994 roku kontrolowały ten kraj własną policja i organizowały policje miejscowa. W 1995 roku po układzie w Dayton ONZet ustanowił w Bosni-Hercegowinie nieuzbrojona policje miedzy narodowa (z 40stu państw w tym USA) a w 1999tym roku po amerykańskim bombardowaniu Serbii ONZet stworzył w Kosowie rząd tymczasowy i międzynarodową uzbrojona policje. W tym samym roku ONZet stworzył podobny układ na Wschodnim Timorze, gdzie działał on do roku 2002, kiedy to Timor stal się niepodległy od Indonezji. Po podboju Afganistanu w 2001szym roku USA mianowały tam nowy rząd i w 2003 roku zorganizowały tam szkolenie miejscowej policji. Po inwazji na Irak w 2003 roku USA zaczęły reorganizacje miejscowej policji przez "DynCorp International," która to organizacja przysłała 55 ludzi z tym ze ta siła kontraktowych policjantów może osiągnąć liczbę 1500. Ta sama firma stworzyła w Jordanii iracki obóz szkoleniowy dla policji, którego program nauczania ostatnio ukończyło 466 Irakijczyków.

USA stoi wobec problemu: jak kontrolować policja tereny okupowane, pogrążone w chaosie po obaleniu miejscowego rządu przez Amerykanów? The Wall Street Journal z 22go lutego, 2004 opublikował artykuł Andrew Higgins'a pod tytułem "Kontraktowa Policja; Jak USA Narzuca Swoja Potęgę Zagranica, Zawiera Kontrakty Na Służbę Policyjna." Według tego artykułu firma "DynCorp International" zarobiła od U.S. International Police Program w milionach dolarów w 1998 roku $20, w 1999 roku $40, w 2000 roku $80, w 2001 roku $75, w 2003 roku $95.

Obecnie według Higgins'a "DynCorp International" zarabia od rządu USA około 2.3 miliarda dolarów rocznie. Dochody te pokrywają m.in. oprogramowania komputerów dla FBI, ochronę zaminowanego przez Waszyngton prezydenta Afganistanu jak i konserwacja helikopterów oraz tanków dla Pentagonu. Jak dotąd hotel zajęty przez "DynCorp International" w Bagdadzie był kilkakrotnie atakowany przez irackich powstańców jak tylko rozeszła się plotka ze faktycznie hotel ten miał być zajęty przez CIA i izraelski Mossad. Firma "DynCorp International" dobrze zarabia, ma doświadczenie ale tez stwarza rządowi amerykańskiemu problemy.

Kongresman z New Jersey Christopher Smith, po otrzymaniu kontraktu na Irak przez "DynCorp International" w kwietniu 2003, napisał do Departamentu Stanu cytując: "udowodniony handel żywym towarem (white slavery), nadużycia seksualne przez pracowników 'DynCorp International' w Bośni jak i zemsta na tych, którzy te przestępstwa ujawniali." Niedawno kobieta zatrudniona przez "DynCorp International" otrzymała od tej firmy odszkodowanie w wysokości 200,000 dolarów. Bernard Kerik, radca przydzielony do ministerstwa spraw wewnętrznych w Bagdadzie krytykuje posługiwanie się prywatnymi firmami w sprawach bezpieczeństwa, które "zatrudniają bezrobotnych strażników i tylko spieszą się żeby pobierać zyski."

Posługując się kontraktami z prywatnymi firmami, USA niema problemów biurokracji takich jakie miało British Colonial Office, ale tez niema tej samej ciągłości polityki wobec okupowanych krajów. W 1974tym roku Kongres zamknął amerykańską szkole dla aparatu przemocy w krajach podległych Stanom Zjednoczonym w Ameryce Południowej i w Azji z powodu nauczania w nich brutalnych i okrutnych metod kontrolowania ludności. Teraz w Iraku i w Afganistanie USA płaci koszty kontroli policyjnej, ale sama kontrole powierza takim firmom jak "DynCorp International" nad którą to firma ma nadzór "INL" czyli Bureau for International Narcotics and Law Enforcement Affairs przy departamencie stanu; w urzędzie tym sami urzędnicy nazywają siebie "drugs and thugs" czyli "narkotyki i brutale" według sprawozdania Higgins'a. Steve Casteel nadzorca z tego urzędu w Bagdadzie powiedział Higgins'owi "jeżeli ma się stworzyć republikę bananowa [w Ameryce Łacińskiej] to trzeba w niej stworzyć odpowiednia armie; jeżeli ma się stworzyć [niby] republikę to trzeba w niej stworzyć [dobrze kontrolowana] policje."

Wojska okupacyjne same stworzyły typu wojskowego "Iraki Civil Defense Force" w sile 66,900 ludzi. Siły te maja pełnić role policji. Administrator okupowanego Iraku, Bremer, stara się o dwa miliardy dolarów na potrzeby akcji policyjnych. Minister obrony Rumsfeld powiedział ze fundusze na policje są krytyczne w "strategii wyjścia" sil amerykańskich z Iraku ("exit strtegy"). Tymczasem świeżo przeszkolony młody policjant Irakijczyk, Hasan Muhned, zapytany czy Ameryka stworzy demokracje w Iraku roześmiał się i wskazał na ministerstwo nafty, jedyny budynek w Bagdadzie, który Amerykanie zabezpieczyli przed rabunkiem. Muhned powiedział "Amerykanie chcą naszej nafty. Nie mamy demokracji teraz, może będziemy mieli jak Amerykanie opuszcza Irak."

 

Prof. Iwo Cyprian Pogonowski