Wywiad z Mułłą Omarem

transkrypt

  

 

Pasztuńsko – języczny serwis BBC przeprowadził wywiad z liderem Talibów, Mułłą Mohammadem Omarem

BBC zadawało pytania poprzez talibańskiego pośrednika używając satelitarnego telefonu. Pośrednik przekazywał następnie pytania liderowi Talibów używając ręcznego radiotelefonu, następnie dołączał mikrofon do odbiornika, kiedy Mułła Omar odpowiadał.

 

 

BBC: Co pan sądzi o obecnej sytuacji w Afganistanie?

 

Mułła Omar (MO): Wy - (BBC) i marionetkowe amerykańskie radia spowodowaliście problem. Ale obecna sytuacja w Afganistanie jest związana z większą sprawą – to znaczy ze zniszczeniem Ameryki. Z drugiej strony, przeprowadzamy właśnie selekcję Talibanu (na tych, którzy są, a którzy nie są lojalni). Te rzeczy zobaczymy w krótkim czasie.

 

BBC: Co pan rozumie przez zniszczenie Ameryki. Czy macie jakieś konkretny plan wprowadzenia tego w czyn?

 

MO:  Plan idzie do przodu i z Bożą pomocą, jest wprowadzany w życie.

 

Ale jest to olbrzymie przedsięwzięcie, będące poza wolą i zrozumieniem ludzi.

 

Jeśli Boża pomoc jest z nami, stanie się to w krótkim okresie czasu, pamiętajcie o tej przepowiedni.

 

BBC: Jak wynika z raportów, Osama bin Laden ostrzegał, że użyje broni nuklearnej, chemicznej albo biologicznej przeciwko Ameryce. Czy pańska groźba ma z tym związek?

 

MO:  To nie jest sprawa broni. My wierzymy w Boską pomoc. Liczy się zagłada Ameryki. I, z Bożą pomocą, ona (Ameryka) upadnie.

 

BBC: W ostatnich kilku tygodniach, straciliście kontrolę w kilku prowincjach. Czy macie nadzieję odzyskać stracone terytoria?

 

MO:  Mamy nadzieję, że będziecie widzieć podobne zmiany, jak te, które już widzieliście (tracenie i odzyskiwanie terytoriów).

 

BBC: Jaka jest przyczyna tak szybkiego odwrotu? Dlaczego wasze wojska uciekały z miast? Czy dlatego, że odczuliście mocno amerykańskie bombardowania, czy może wasi żołnierze was zdradzili?

 

MO:  Powiedziałem panu, że jest to związane z większym zadaniem.

 

Talibowie mogli popełnić trochę błędów.

 

Czystka Talibanu (na lojalność) jest olbrzymim zadaniem. I te problemy mogą pomóc oczyścić (błądzących Talibów) z ich grzechów. Ale dzieje się również wielka odmiana po drugiej stronie.

 

BBC: Może pan powiedzieć, jakie prowincje są w tym momencie pod waszą kontrolą?

 

MO:  Mamy cztery – pięć prowincji.  Ale nie jest ważne, ile prowincji jest pod naszą kontrolą.

 

Kiedyś nie mieliśmy nawet jednej prowincji, później przyszedł czas, kiedy mieliśmy wszystkie prowincje, które straciliśmy w ciągu tygodnia. Tak więc, ilość prowincji jest nieważna.

 

BBC: Jako że wasz udział w przyszłym rządzie został odrzucony – jeśli niektóre z waszych sił zdecydują się dołączyć do przyszłego rządu jako reprezentacja Talibów generalnie, czy aby złagodzić Talibów, będziecie się sprzeciwiać?

 

MO:  Nie ma czegoś takiego w Talibanie. Wszyscy Talibowie są umiarkowani. Istnieją dwie rzeczy: ekstremizm ("ifraat", czyli robienie czegoś z przesadą) i konserwatyzm ("tafreet", czyli robienie czegoś niedostatecznie). Tak, że w tym znaczeniu, wszyscy jesteśmy umiarkowani – wybierając drogę pośrodku.

 

Walka o szeroko reprezentowany rząd trwa przez ostatnie 20 lat, ale nic z tego nie wychodzi.

 

Nie zaakceptujemy rządu złych ludzi. Przedkładamy śmierć ponad bycie częścią rządów zła.

 

Powiadam wam, zapamiętajcie to. To jest moja przepowiednia. Możecie w to wierzyć, lub nie - jak chcecie. Ale będziemy musieli poczekać, i zobaczymy.

 

 

BBC, czwartek, 15 listopada, 2001, 10:31 GMT

http://news.bbc.co.uk/hi/english/world/south_asia/newsid_1657000/1657368.stm