MICHTRIX

  

  

Z Forum Nowego Państwa

Temat: Michtrix

Przysłał: MoR

Data: 16-list-00

  

  

        Kiedy pierwszy raz w 1993 roku w III RP w wyborach parlamentarnych wygrali postkomuniści, wszyscy byli przekonani, że to tylko 'przypadek', 'dziecięca choroba demokracji', 'chwilowa przekora społeczeństwa zmęczonego transformacją'. Zwycięstwo Kwaśniewskiego z Wałęsą w 1995 r. też było tylko niezręcznym 'wypadkiem przy pracy', bo 'tylko z aroganckim Wałęsą mógł wygrać postkomunista'.

  

W 2000 roku w Polsce, doświadczonej pół wiekiem komunizmu, w wolnych, demokratycznych wyborach zwycięża ponownie Kwaśniewski, postkomunista wywodzący się z PZPR-owskiego establishmentu. Ale tym razem już nie z konfliktowym Wałęsą czy peletonem skłóconych 'prawicowców'. Nie, Krzaklewski, lider NSZZ 'Solidarności' i AWS-u - konfederacji ugrupowań wywodzących się z 'Solidarności' lat 80-dziesiątych - zajmuje miejsce w tych wyborach dalekie trzecie miejsce, po byłym komuniście Kwaśniewskim, a co gorsza, także po konfidencie komunistycznych tajnych służb specjalnych Olechowskim.

  

Co się stało? I czy aby na pewno wybory wygrał Kwaśniewski? A kim jest Kwaśniewski? Kwaśniewski to gruby kłamczuch - alkoholik, typowy PZPR-owski aparatczyk o nalanej twarzy ze średnim wykształceniem.

  

Czy aby na pewno? Większości Polakom Kwaśniewski jawi się jako przystojny, wykształcony, pełny klasy i czaru prawdomówny mąż stanu. Wykazują to zarówno badania opinii publicznej, jak i wyniki ostatniego głosowania.

  

Wiec jeśli nie wygrał Kwaśniewski, to kto w takim razie wygrał?

  

Tak naprawdę ostatnie wybory wygrał MICHTRIX.

  

Ale co to takiego jest ten MICHTRIX?

  

W futurystycznym filmie 'MATRIX' umysłami ludzkimi rządzi wielki program komputerowy nazywający się MATRIX (czyli macierz, matryca). Pomimo, ze przedstawiona w filmie faktyczna egzystencja ludzi jest godna pożałowania - zanurzeni w półpłynnej mazi służą maszynom przyszłości wyłącznie jako źródło energii - to omamieni przez MATRIX'a śnią oni ciągle 'normalny' świat i traktują go jako jak najbardziej rzeczywisty.

  

W Rzeczpospolitej Polskiej AD. 2000 niepodzielnie rządzi MICHTRIX: rzeczywistość wirtualna, medialno - religijna, skoncentrowana w większości mediów - począwszy od jednej z głównych central w 'Gazecie Wyborczej', poprzez 'Politykę', media tzw. publiczne - TVP i Polskie Radio, aż po (trzymając się terminologii komputerowej) 'serwery peryferyjne' -'Tygodnik Powszechny', 'Angorę', 'NIE', 'Trybunie', a także prasę kobiecą i młodzieżową.

  

MICHTRIX to nie tylko konkretni ludzie, instytucje medialne, środowiska i partie polityczne - to także specyficzny stan umysłu - na wpół hipnoza, na wpół religijny trans, gdzie logika i racjonalne łączenie elementarnych faktów przyjmowane są z pełnym przerażenia spojrzeniem - 'Oszołom!'.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

Trudno ustalić, czy MICHTRIX to tylko złożony program multimedialny, czy raczej szczególnie złośliwy mega-wirus. Jednak wyjątkowa potrzeba MICHTRIX'a niszczenia wszelkich nie będących pod jego wpływem ośrodków niezależnego myślenia wskazuje na to drugie.

  

Tezę, że MICHTRIX to tylko wielki wirus, potwierdzić może także fakt, że MICHTRIX ochrania za wszelka cenę wszystkich 'swoich', często kosztem samej tkanki społecznej i interesowi publicznemu. 'Swój' (czyli MICHTRIX'a) prezydent Warszawy - Swięcicki czy Piskorski - zawsze będzie przedstawiany przez MICHTRIX'a jako 8-my cud Świata, mimo, że stolica jest najniebezpieczniejszym miastem Polski, brudnym i fatalnie zarządzanym. Natomiast 'pozasystemowi' (bo AWS - owscy) wojewodowie Kempski czy Pietkiewicz, wprowadzający np. tzw. telefon obywatelski - znany i od wielu lat stosowany na Zachodzie skuteczny sposób na walkę z urzędniczą korupcja i nadużyciami - to dla MICHTRIX'a (i wszystkich będących pod jego wpływem) oczywiście 'faszyści stosujący bolszewickie metody'.

  

Dlatego jeśli ktoś napada w centrum Warszawy na redaktor Olejnik i kradnie jej torebkę, to za oczywiste uważa ona natychmiastowe wezwanie do siebie na dywanik przed TVN-owskie kamery kogoś z AWS-u, by wykrzyczeć swoje oburzenie, 'jak AWS mógł do czegoś takiego doprowadzić?!' Nigdy, powtarzam, nigdy natomiast nie przyjdzie do głowy pani Olejnik, by taką samą awanturę zrobić publicznie np. burmistrzowi Warszawy Piskorskiemu z UW. 'Piskorski? Przecież on jest taki młody, dynamiczny, robi świetną robotę dla naszej stolicy. Wszystkiemu winni są oni - prawicowe oszołomy z AWS.'

  

Cokolwiek jest coś źle, dla MICHTRIX'a winna jest zawsze 'prawica'.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

MICHTRIX tworzy 'Wirtualną III RP' - kraj pozornego dostatku i szczęśliwości, gdzie jedynym zagrożeniem są nie mafie, układy i postkomunistyczne sitwy partyjno-ubeckie w bankowości, finansach, wielkich centralach handlowych, spółdzielniach mieszkaniowych, mediach publicznych i prywatnych, ale 'klerykalno -faszystowskie ugrupowania skrajnej prawicy' - AWS, ROP i wszelkie inne wywodzące się z tradycji 'Solidarności', nie-MICHTRIX-owe 'fundamentalistyczne ciemne siły'.

  

MICHTRIX może wygenerować każdą, chociażby najbardziej nieprawdopodobną rzeczywistość wirtualną - komunistycznych kolaborantów i zdrajców Polski ukazać jako 'pełnych zwątpień, rozterek i dylematów moralnych budowniczych lepszego jutra', a autentycznych patriotów, od wielu lat walczących o demokrację i wolność w Polsce, przedstawić jako 'ogarniętych nienawiścią i żądzą odwetu klerykalnych dewotów'.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

Balcerowicza - osobnika o aparycji furiata-szaleńca, liberalno-monetarystycznego fundamentalisty, którego sztuka retoryczna sprowadza się do mechanicznie klepanego sloganu "Moje pomysły są DOBRE, pomysły innych są ZŁE", MICHTRIX ukazuje jako pełnego filozoficznych głębi samotnego rycerza wolnego rynku.

  

Unia Wolności - zakompleksiona, skłócona partyjka agresywnych wobec wszelkiej politycznej konkurencji frustratów - w MICHTRIX'ie to cichy klub subtelnych intelektualistów - filozofów, zmagających się z niewdzięcznym 'ciemnym ludem', 'agresywną tłuszczą'.

  

SLD, czyli kontynuatorkę (po zmianie nazwy i niewielkim przypudrowaniu bezwzględnej bandyckiej gęby) PZPR-u - organizacji o charakterze totalitarnym, przestępczym i kolaboracyjnym - dzisiaj siedlisko i rozsadnik 'czerwonych kapitalistów', w których pierwsze skrzypce gra partyjny 'beton' - Miller, Wiaderny, Oleksy i Urban – MICHTRIX prezentuje jako wrażliwych społecznie socjaldemokratów.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

MICHTRIX może, posługując się programem multimedialnym "PSY" zob. film "Psy") wmówić, ze 'straszliwi dekomunizatorzy - lustratorzy' chcieli 'wysłać tysiące ludzi na hak'.

  

A prawda? Kogo obchodzi prawda? Prawda to 'oszołomstwo' i 'czepianie się szczegółów'. Antykomunizm, zapisany głęboko w najnowszej historii Polski, a także w konstytucji III RP (zob. art. 13 "Konstytucji RP"), MICHTRIX przedstawia zawsze jako 'zoologiczny' i 'jaskiniowy'. Każdy, kto temu zaprzecza, to 'prymitywny faszystowsko-bolszewicki oszołom'- chociaż to właśnie MICHTRIX pełen jest po-komunistycznej, post-bolszewickiej agresji i nienawiści (zob. np. "Narodziny i upadek imperium - ZSRR 1917-1991", Józef Smaga, Kraków 1992; rozdziały "Nowodialektyka", str. 70 i "Styl to człowiek", str. 72)

  

W ogóle, każdy, kto myśli inaczej niż MICHTRIX i pozostaje poza jego wpływem, to 'oszołom', 'faszysta', 'intrygant', 'religiant', 'fundamentalista' i 'antysemita'.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

MICHTRIX może np. 'zniknąć' film 'Obywatel Poeta' o jednym z największych polskich poetów naszych czasów, Księciu Poetów, Zbigniewie Herbercie, tylko dlatego, ze w filmie tym Herbert mówi krytycznie o Miłoszu i Michniku (zob. www.pai.pl).

  

MICHTRIX może 'zniknąć', a raczej 'zamilczeć na śmierć' fakt pijaństwa Kwaśniewskiego na jednym z największych polskich sanktuariów - charkowskich grobach oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów. A tych, którzy będą ujawniać o tym prawdę - dokumentalny film – MICHTRIX przedstawi jako... kłamców i manipulatorów. Fakt, że telewizja publiczna i 'Gazeta Wyborcza' świadomie przemilczały informację o pijaństwie Kwaśniewskiego w Charkowie, jest dla MICHTRIX'a całkowicie naturalny i normalny. Ale fakt, że ktoś ośmielił się przedstawić pokazujący to film dokumentalny (a nie np. relacje czy inscenizacje), jest dla MICHTRIX'a niewybaczalnym grzechem. Dla MICHTRIX'a Herbert to 'nie-osoba', a Charków to 'nie-fakt'.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

MICHTRIX może kazać zatupać, zakrzyczeć, zagadać i zaśmiać każdego, kto nie jest z nim związany, kto stanowi nawet tylko potencjalne czy wyimaginowane zagrożenie czy chociażby konkurencję.

  

W piątek 6 października - w ostatni dzień kampanii prezydenckiej, MICHTRIX uruchomił program 'kogucik - Gembarowski'. Krzaklewski zaproszony do studia TVP jako gość został na oczach milionów telewidzów skutecznie zakrzyczany przez gospodarza Piotra Gembarowskiego. Program 'kogucik - Gembarowski' oczywiście później przepraszał, ze 'miał zły dzień.', ale zarazem ostatnia szansa Krzaklewskiego na poprawę własnego wizerunku została skutecznie zablokowana.

  

Podobne programiki 'koguciki' uruchamiane są, gdy system wczesnego ostrzegania 'swój' (SLD, UW, UP) - 'obcy' (AWS, ROP i w ogóle każdy 'nie-swoj') wykryje zbliżającego się 'obcego'. Programiki 'koguciki' mogą mieć różne nazwy - Gembarowski, Olejnik, Kwiatkowski, ale wspólny jest zawsze ich sposób działania - zadziobać, zakrzyczeć, nie dać dojść do słowa, wyśmiać. Zniszczyć.

 

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

Wbrew rozsiewanym przez siebie masowo dezinformacjom, MICHTRIX nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek 'lewicą' czy 'prawicą', 'postmodernizmem' czy 'wartościami', 'postępem' czy 'konserwatyzmem'. Jest poza i ponad takimi określeniami. W zależności od potrzeb może korzystać zarówno z takich słów jak 'patriotyzm' czy 'kosmopolityzm', 'wiara' czy 'racjonalizm', 'nowoczesność' czy 'tradycja'. Wszystko są to dla MICHTRIX'a jedynie środki do jedynego celu - totalnej, całkowitej i absolutnej WŁADZY. MICHTRIX będzie mówił o 'wolności' i 'tolerancji', by bezwzględnie zdominować, zniewolić lub nawet zniszczyć każdego, kto mu w tym spróbuje przeszkodzić. MICHTRIX użyje w tym celu wszelkich środków i metod - kłamstw, cenzury, propagandy, dezinformacji, fałszerstw i przeinaczeń. Natomiast na wszelkie wzmianki o dziennikarskiej etyce czy też odpowiedzialności społecznej mediów (zob. np. Maciej Mrozowski "Między manipulacją a poznaniem - Człowiek w świecie mass-mediów", Warszawa 1991, rozdz. 'Doktryny komunikowania masowego', str. 146) MICHTRIX reaguje wściekłym wyciem 'Wolny rynek!', 'Precz z cenzurą!', 'Bolszewickie metody!'. Bo dobrze wie, ze to właśnie jest dla niego jedyne prawdziwe zagrożenie.

 

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

 

MICHTRIX najbardziej pogardza tymi, którzy mu się oddają i ufają. W nienawiści, ale i pełnym zawiści respekcie ma tych nielicznych, którzy go widzą, takim, jaki MICHTRIX naprawdę jest - pełnym kompleksów i frustracji, nienawidzącym świata, ale przede wszystkim siebie, absolutnym, doskonałym... ZEREM.

  

Bo MICHTRIX jest tylko iluzją - wielką, nadętą, bufoniastą, niepewną siebie i dlatego wściekle arogancką nicością, która jak monstrualny pasożyt musi żywic się sokami innych - wartościami, moralnymi racjami, prawdziwymi, głębokimi uczuciami, takimi jak miłość, współczucie, godność, poczucie dumy ze wspólnej historii i tradycji, których to MICHTRIX sam nie mając, silnie łaknie i pożąda, a które po pożarciu i przetrawianiu przemienia w ich płytkie emocjonalnie parodie i karykatury - łzawe melodramaty, błahe i nieprawdziwe tragedie, sztuczne, nerwicowe miłostki i romansidła, emocjonalnie rozedrgane akcje 'na rzecz' i 'przeciwko'.

  

I dlatego właśnie wszyscy niby - 'bohaterowie' i pseudo - 'autorytety moralne' MICHTRIX'a są załgani i fałszywi - w sobie, swojej nijakości, małości i bylejakości, a niekiedy i podłości; w swojej młodości – gdy pisywali wiersze ku czci największych zbrodniarzy XX wieku albo pragnęli przyłączenia Polski do ZSRR jako tej republiki - historii, która by najchętniej 'zniknęli', albo jeszcze chętniej przerobili w 'czas walki i heroizmu', tak, by chociaż ich własne dzieci nie pogardzały nimi. MICHTRIX może im nawet załatwić Nobla.

  

MICHTRIX MOZE WSZYSTKO

  

MICHTRIX działa miękko, oswaja i uzależnia. Używa kolorów, obrazów i ciepłych słów. Dopiero kiedy już absolutnie uzależni i zmonopolizuje komunikację ze światem zewnętrznym, zaczyna delikatnie modelować i przerabiać umysły na swoją modłę. Ale do tego MICHTRIX potrzebuje faktycznego monopolu na informację. Dlatego kolejno marginalizuje, przejmuje bądź niszczy niezależne od niego media (zob. "Polski Czas", RTL 7).

  

MICHTRIX wcale nie musi czytać 'Polityki', 'Tygodnika Powszechnego', 'Trybuny', bo przecież doskonale wie, co tam znajdzie - MICHTRIX-a.

 

Natomiast wbrew pozorom i pomimo deklarowanej oficjalnie niechęci do 'oszołomów i faszystów' MICHTRIX jest bardzo ciekawy, co myślą i piszą o nim 'pozasystemowi', 'pozaukładowi' - normalni ludzie. Dlatego MICHTRIX zaczyna dzień od dokładnej lektury 'Życia', 'Nowego Państwa', 'Gazety Polskiej', Tygodnika 'Solidarność', 'Arcan', 'Czasu Kultury', uważnego słuchania Radia 'Plus', i z niepokojem oczekuje pojawienia się 'Telewizji Familijnej'. Nie dlatego, że są 'prawicowe' - MICHTRIX sam najlepiej wie, ze słowo 'prawica' nie oznacza nic i jest tylko kolejną udanie podrzuconą dezinformacją, zasłoną skutecznie zamazującą, zaciemniającą rzeczywistość - MICHTRIX po prostu wie, że w tych kilku ocalałych enklawach, nad którymi nie zdołał jeszcze rozciągnąć swojej całkowitej kontroli, czai się to, co jest dla niego najstraszniejszym zagrożeniem - prawda, zdrowy rozsądek, uczciwość.

  

MICHTRIX nas obserwuje. Popatrzmy i my na niego.